No to nadrabiam.
Byliśmy we Lwowie. Tak, udało nam się to jeszcze przed wybuchem wojny. Niestety moje wielkie marzenie o Patriarszych Prudach i Petersburgu w związku z wojną osunęło się w przepaść gdybania.
Potem byliśmy także w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Budapeszcie, Mediolanie, Madrycie, Londynie niekoniecznie w tej kolejności i nie wszędzie naraz, ale byliśmy. Kilka razy wyskoczyliśmy wczesną wiosną wygrzać starzejące się tyłki do Egiptu, ale o tym co nie jest nie będzie ten rejestr.
Rok temu wydałam książkę. Było to spełnienie jednego z wielu marzeń. Możecie kupić książkę tylko zamawiając na stronie Rok zarazy - Lidia Chowaniec | Książka w Empik
Nie jest dostępna w innej formie sprzedaży, bo to self publishing w formie druku na żądanie. Tak więc możecie nie tylko pożądać, ale też kupić.
Synowie poszli w świat, do ludzi. Model wychowania zasadniczo się sprawdził - posiedli najważniejsze życiowe umiejętności, dają sobie ze wszystkim radę sami, a w razie sytuacji niepewnych dzwonią. Dwóch jest na własnym utrzymaniu, piszą swoje historie na własne konto, ten najmłodszy jeszcze z naszym wsparciem studiuje.
Nadal mam dwa koty. Niestety Szpilka odeszła za tęczowy most, ale pojawił się Pershing i przejął pałeczkę dręczyciela, Rakiety, tej która Szpilkę niegdyś dręczyła. Czym? Niespożytą ochotą na zabawę.
Rok, który upłynął od wydania książki nie był dla mnie radosny. Euforia towarzysząca realizacji marzenia szybko minęła. Tąpnięcie nadeszło z końcem wakacji niosąc ze sobą wiadomość -wyrok. Kilka miesięcy bezsilnego patrzenia na cierpienie młodej osoby, bezradność, niemoc i niezgoda na to co się dzieje, osiągnęły apogeum w momencie odejścia. Szok, niedowierzanie, wściekłość i inne trudne emocje przelewały się przeze mnie nieustannie. I jeszcze ten maj, ta wiosna ośmieliła się być porażająco piękna! Jak mogła, jak śmiała...
Do tego moje własne pokolenie X wchodzi w smugę cienia... Smutek staje się coraz częściej tak wszechobecny jak brud pod paznokciami w dzieciństwie.
Poczułam jednak chęć zajrzenia tutaj i napisania kilku zdań. Social media są zbyt nachalne, zawsze takie były.