środa, 7 listopada 2012

I z plastiku można zrobić jakieś fiku- miku ;-)

Wczoraj nastąpiła prezentacja zdjęć plenerowych i uroczyste wręczenie ich Młodym. Okazało się, że najwięcej obaw, zażaleń i wad widziałam w nich ja sama :D Nawet dostałam pozwolenie na zaprezentowanie zdjęć tutaj. Nie puchnę z dumy ale z przyjemnością pokażę Wam te moje ulubione strzały.


 
 




Pomysł Agi
 
 
Mój pomysł

 
Pomysł Waldka (na szybkie pozbycie się żony ;)

 
Mój pomysł.

 
Moje wścibstwo ;)

 
Zdjęcie, którego miało nie być.

 
Pomysł Waldka
 

Trochę przerobione
 



 
Na sam koniec  dostaliśmy prezent w  postaci miękkiego światła zachodzącego słońca :)))
 
 
W trakcie sesji tak mi się żal zrobiło, że my nie mamy takich zdjęć z pleneru tylko same studyjne na tle tapety... Ale kto wie, może na 20 lecie małżeństwa zrobimy sobie taki prezent (a przy okazji świetnie się zabawimy), bo sukienkę nadal mam ;) Tym razem Waldek stanie z drugiej strony :)))

Miłego popołudnia.

13 komentarzy:

  1. Panna Młoda to chyba trochę zmarzła w tej książęcej sukni, ale i tak wyszło pięknie ! Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było zaskakująco ciepło. dziękuję :)

      Usuń
  2. Fajne ujęcia! Widzisz, pierwsze koty za płoty.
    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kadry , a tak się Obawiałaś ...
    Masz talent, i korzystaj z tego .
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Ps. A Młodej Parze , wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)
    Janiczek .

    OdpowiedzUsuń
  4. I mieścisz się?
    Brawo! już to samo obliguje Cię do sesji ślubnej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikroopko, jak ubiorę stanik pomniejszający to się zmieszczę :)

      Usuń
  5. no to nowy zawod (pasja?) rozpoczety, gratulacje. Ze mnie nic nie bedzie, wczoraj zaplanowalam sobie sesje zdjeciowa w centrum miasta, a dzisiaj nie chcialo mi sie wychodzic z domu :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artdeco, to kontynuacja przygody z fotografią. zawsze chciałam pracować z ludżmi ale moi współplemieńcy raczej uciekają sprzed aparatu. jedynym wyjątkiem jest najmłodszy synek, on lubi pracę modela i ma dzięki temu kilka naprawdę ładnych ujęć - cała reszta to dzicz, więc i zdjęcia dzikie ;P brakuje mi więc doświadczenia na tym polu...

      Usuń
  6. Piękna podróż życia. :)
    akasza2

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna sesja :) Wcale sie nie dziwie, ze mlodzi zadowoleni :)

    My tez nie mamy zdjec z pleneru, bo lało jak z cebra w dniu naszego slubu, a potem szybko sie zbieralismy w podroz poślubną. tedy tez chyba nie było takiego zwyczaju robienia odrębnej sesji niz ta w dniu slubu :) Ja sukienke też mam i sie do niej zmieszczę, a nawet obawiam sie, ze bedzie wisiec tu i ówdzie :)

    OdpowiedzUsuń